Co słychać w Puszczy?

Cześć

minęło sporo czasu, odkąd ostatni raz pisałam w sprawie Puszczy, więc pewnie czekasz na wieści. Przede wszystkim nieustająco starannie monitorujemy sytuację w lesie. Kontrolujemy czy prowadzone są prace, a jeśli tak - sprawdzamy w jakim miejscu się odbywają, czy drzewa wycina się ciężkim sprzętem i jakie są ich dalsze losy. Patrolujemy Puszczę wspólnie z Obozem dla Puszczy i Fundacją Dzika Polska. Dokumentujemy wszystko, co zagraża naszemu wspólnemu skarbowi. Niestety, przykładów zagrożeń znaleźliśmy wiele.

Nasze wspólne patrole wychodziły w teren każdego dnia i każdego dnia wracały ze smutnymi informacjami. Znajdowaliśmy kolejne fragmenty lasu dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi, albo kolejne składy drewna, rosnące w górę o kilka metrów. Gdzie indziej czuliśmy dezorientację, gdy dotychczas ledwo widoczna leśna ścieżka została zmieniona w szeroką, pooraną koleinami drogę. Trudno słucha się takich wieści przekazywanych przez uczestników patroli, jeszcze trudniej osobiście je zbiera - dlatego tak wiele szacunku mam dla wszystkich zaangażowanych w tę niesamowicie ważną pracę. Rzetelne dane to dla naszej pracy w obronie Puszczy podstawa.

Zaledwie tydzień temu, 20 listopada, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał kolejne, wiążące postanowienie, nakazujące wstrzymanie wycinki. Postępowanie przed Trybunałem oczywiście wciąż trwa, ale to postanowienie służy temu, aby zanim zapadnie ostateczny wyrok, ochronić Puszczę przed zniszczeniem. Część informacji, jakie w ostatnich dniach docierają od patroli, pozwala przypuszczać że minister Jan Szyszko wreszcie usłyszał argumenty Trybunału. Od ponad tygodnia harwestery nie wyjeżdżają do pracy w terenie i mamy nadzieję, że tak już pozostanie. Wycofanie tego ciężkiego sprzętu to dobry znak: widać, że presja jaką wywieramy wspólne na ministra środowiska ma sens. Oczywiście do pełnego sukcesu jeszcze długa droga. Bez przerwy musimy patrzeć na ręce ministrowi, dlatego nie odpuszczamy. Nie możemy sobie na to pozwolić.

Ciągła obecność na miejscu nieuchronnie niesie ze sobą koszty: to m.in. niezbędny do dokumentacji sprzęt, wyżywienie i ogrzewanie domu, w którym mieszkają patrolowcy. Jeśli widzisz wartość naszej pracy w Puszczy i możesz sobie na to pozwolić, proszę - wesprzyj puszczańskie patrole!

Wspieram patrole! »

 

 

Będziemy Ci za to ogromnie wdzięczni. Zresztą nie tylko ja i osoby patrolujące las, ale przede wszystkim - sama Puszcza. Odwiedziłam ją niedawno, natychmiast po ogłoszeniu ostatniego postanowienia Trybunału. Chodziłam po połaciach zdewastowanego lasu, widziałam setki ściętych drzew - dowodów łamania prawa. Takie miejsca przytłaczają, nawet jeśli widziało się je już dziesiątki razy. A jednak jedna rzecz podnosiła mnie na duchu: w lesie panował spokój, choć tam gdzie zniszczenia największe, przejmująca cisza rodziła smutek. Za to w innych fragmentach lasu, tam gdzie udało się powstrzymać harwestery, widziałam jak mieszkańcy Puszczy stopniowo szykują się do zimy. Życie wróci, gdy powstrzyma się maszyny przed kompletnym zniszczeniem lasu. Czeka nas jeszcze wiele wysiłku żeby ochronić całą Puszczę, ale kiedy w końcu zapanuje w niej spokój, stopniowo zacznie zabliźniać swoje rany. Oby wycofanie harwesterów było pierwszym krokiem ku dobremu.


Kasia Jagiełło
Greenpeace

PS. Już 12 grudnia przed Trybunałem pierwsza rozprawa w sprawie skargi Komisji odnośnie Puszczy. Najprawdopodobniej nie zostanie jeszcze wydany wyrok, ale już niewiele nas od niego dzieli. Wypatruj kolejnych maili, na pewno dam znać o rozstrzygnięciu! 

PS. 2 Dziękuję, że jesteś z nami.  


You have no rights to post comments