Cud Miłości

Pogoda z Google

Kymatica

Kymatica

sonda życia

Czy jesteś szczęśliwy/wa? odpowiedz szczerze
 

wizyty

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś465
mod_vvisit_counterWczoraj883
mod_vvisit_counterTen tydzień4391
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień6335
mod_vvisit_counterTen miesiąc15355
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc30765
mod_vvisit_counterWszystkie391817

Online (ostatnie 20 minut): 20
Twoje IP: 38.107.179.229
,
Today: Maj 18, 2012

Baner Cudu Miłości

Cud Miłości

Stop GMO

Strefy wolne od GMO

Dni Tradycyjnej Wsi

Dni tradycyjnej polskiej wsi

Ekocentrum ICPPC

Strona Główna Cud Miłości

Zdrowa woda

Zdrowa Woda

Uzdrowiona schizofrenia

Uzdrowiona schizofrenia
Start Rozmaitości Rozmaitości Globalna świadomość i paradygmat holistyczny
Globalna świadomość i paradygmat holistyczny PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
poniedziałek, 04 stycznia 2010 16:07

GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ I PARADYGMAT HOLISTYCZNY

Moim zdaniem nadszedł już czas, żeby wszyscy zwykli ludzie na naszej przepięknej planecie przebudzili się do świadomego i odpowiedzialnego życia. Żyjemy w globalnych, przełomowych czasach i tylko od nas samych zależy, jaka przyszłość nas czeka. Uważam także, że powinien upaść zły system oraz takie organizacje jak na przykład Unia Europejska czy WHO (obie są tworem złego bractwa Illuminati) oraz NATO i ONZ. 

Ludzie są manipulowani przez kontrolowane przez władzę media i rządzeni za pomocą tzw. wiedzy o wyobrażeniach. Chodzi o to, że obraz świata jaki mamy jest wypadkową wyobrażeń wszystkich ludzi (a właściwie wszystkich żywych stworzeń). W większości wiadomości telewizyjnych (których prawie w ogóle nie oglądam) podawanych jest bardzo dużo informacji o nieszczęściach i chorobach i w ten sposób kształtuje się nasze wyobrażenia, co wpływa na obraz świata, jaki mamy obecnie.

Jeśli chodzi o manipulację przez media, to jest to związane także z tym, że nie podaje się tam naprawdę ważnych rzeczy (jak np. o Codeksie Alimentarius, który obowiązuje od 1 stycznia 2010 roku). Chciałem coś o tym usłyszeć w wiadomościach na TVP1 w Sylwestra i w Nowy Rok, ale (zgodnie z moimi przewidywaniami) nie powiedzieli nic o Codexie. To ze względu na większość środków masowego przekazu ludzie w Polsce są tak zmanipulowani, że popierają nasze członkowstwo w Unii Europejskiej, gdyż w tych mediach jest ona przedstawiana w bardzo korzystnym świetle. Prawda jest natomiast taka, że jest to zły, masońsko-socjalistyczny twór o marksistowskich korzeniach. Illuminati, którzy rządzą Europą za pomocą UE zdali sobie ostatnio sprawę z tego, że Internet jest dla nich nagrożeniem, gdyż umożliwia swobodę wypowiedzi i postanowili "zakneblować" to ostanie wolne medium. Mam na myśli oczywiście "Pakiet Telekomunikacyjny" zgodnie z którym Internet ma być podzielony na obszary i stać się jeszcze większym narzędziem manipulacji. Głosowanie w jego sprawie będzie miało miejsce 5 maja 2010 roku.

Nie można dopuścić do tego, żeby Pakiet Telekomunikacyjny wszedł w życie! Jego prawdziwymi inspiratorami są tak naprawdę tajne loże, takie jak na przykład masoneria. Stoją oni także za powstaniem Unii Europejskiej. Moim zdaniem UE to zło w skondensowanej postaci, a jej reforma nie jest możliwa. Dlatego w referendum akcesyjnym głosowałem na NIE i namawiałem kogo się da, żeby też tak głosował. Przez to, że jesteśmy w tej złej, marksistowskiej organizacji, na naszych stołach pojawia się żywność GMO, a w naszym kraju od 1 stycznia obowiązuje Codex Alimentarius.

Ci, którzy naprawdę rządzą, niedawno NIEUCZCIWIE wprowadzili Traktat Lizboński poprzez SFAŁASZOWANE referendum w Irlandii 2 października 2009. Chcieli oni także zredukować populację ludzi na świecie poprzez niebezpieczne szczepionki przeciwko świńskiej grypie H1N1, ale na szczęście ten plan im się nie powiódł - tylko 2% mieszkańców unii zaszczepiło się przeciwko tej grypie.

Chociaż Codex Alimentarius zaczął obowiązywać 1 stycznia 2010, ja postanowiłem, na przekór niemu i tym , którzy wprowadzili te chore regulacje, stosować bardzo dużo naturalnych metod leczenia chorób i zapobiegania im i opisuję je poniżej.

Należą do nich na przykład odmładzające ćwiczenia chińskich cesarzy "Powrót wiosny". Mnisi ze wschodu praktykujący medytację odkryli, że zdrowie i młodość zależy od właściwego krążenia energii życiowej przez meridiany, czyli kanały energetyczne. Wymyślili proste ruchy, pozwalające napełnić energią całe ciało. Były one zarezerwowane tylko dla chińskich cesarzy, ale na szczęście potem te ćwiczenia stały się dostępne dla ludzi na całym świecie.

Genialność ćwiczeń polega na ograniczeniu ruchów do minimum. Zajmują one od 12 do 20 minut dziennie. Stanowią rodzaj naturalnej hormonoterapii, leczą i zapobiegają wielu dolegliwościom, a nawet sprzyjają urodzie.

Dzięki tym ćwiczeniom mnisi dożywali co najmniej stu lat zachowując młodzieńczy wygląd.

O sposobach ich wykonywania dowiesz się z książki Moniki Hackl pod tytułem "Odmładzające ćwiczenia chińskich cesarzy". Ja wykonuję codziennie 4 spośród tych ćwiczeń: pompowanie jin, pobudzenie serca, pływająca żaba oraz trzy gwiazdy w górze. Zajmuje mi to około 5 minut dziennie. Każde z ćwiczeń powtarza się 8 razy.

Pewnie słyszałeś/aś o jodze, ale istnieje też tzw. "joga małych palców", czyli "zdrowie przez mundras". Mundry to pozycje palców, które należy "trzymać" nie krócej niż 45 minut. O mundrach dowiedziałem się z książki Eugenii Choińskiej p.t. "Homeopatia praktyczna". Najczęściej ćwiczę mudrę życia (polepsza ostrość wzroku i leczy choroby wzroku), mundrę wiedzy (poprawia pamięć i pogłębia działania innych mudr) oraz mundrę energii (przeciwdziała bólowi i powoduje wydalanie z organizmu trucizn i zanieczyszczeń).

Z książki, z której pochodzi powyższe zdjęcie, dowiedziałem się tego, że wszystkie nasze choroby tworzymy sami w naszym umyśle. Jest to jedna z podstaw tzw. medycyny holistycznej, która traktuje człowieka jako całość składająca się z ciała, umysłu i ducha. Jest ona znacznie skuteczniejsza od medycyny tradycyjnej.

Do zaleceń holistycznego leczenia należy na przykład homeopatia, w którą wierzę i stosuję. Lek homeopatyczny o nazwie Euforbium zażywam rano i wieczorem - przeczyszcza on drogi nosowe (jest to płyn, którym należy "psikać" sobie do nosa dwa razy do każdej dziurki - to naprawdę działa!) oraz Sportenine, które działa na zakwasy i przyspiesza regenerację sił (są to tabletki o smaku cytrynowym).

Ponieważ medycyna alternatywna stanowi ogromne zagrożenie dla przemysłu farmaceutycznego, powstał Kodex Alimentarius (artykuł o nim ukaże się niedługo na tej stronie www), który "uderza" w naturalne terapie i leki oraz promuje żywność modyfikowaną genetycznie, nanotechnologię w żywności i pożywieniu. Ponadto w jego myśl do żywności mają być dodawane niebezpieczne pestycydy, a cała żywność (w tym ekologiczna) ma być napromieniowywana dawkami cezu i kobaltu. Te zmiany będą wprowadzane stopniowo, aby ludzie stopniowo się do nich przyzwyczajali. Przypomina to wolne gotowanie żaby - gdyby od razu wrzucić ją do wrzątku to wyskoczy z niego, ale gdy stopniowo zwiększać temperaturę wody, to umrze nie świadoma tego, co się dzieje. Powiem wprost - tą "żabą" jesteśmy My.

Chore regulacje Codexu Alimentarius mają być wprowadzane na całym świecie.

Według Bena Stewarta, celem Komisji Kodeksu Żywnościowego jest redukcja populacji ludzkiej o 90% (do 500 milionów). Według niego, kto kontroluje żywność, ten kontroluje świat i nie sposób się z tym nie zgodzić. Według Stewarta tajne grupy jak np. masoneria i Illuminati pracują nad tym, aby przejąć władzę nad światem pogrążonym w głodzie i w chorobach. Dlatego wprowadzają te chore regulacje Codexu Alimentarius.

Przejdę teraz do kolejnych naturalnych sposobów leczenia chorób i zapobiegania im. Pisałem już o tym, że wszystkie choroby tworzymy sami w naszym umyśle. Jest to związane z podświadomymi przekonaniami, które decydują o naszym zdrowiu. Stosując odpowiednie afirmacje (jest to opisane w książce Louise L. Hay p.t. "Możesz u uzdrowić swoje życie) można zapobiegać chorobom i leczyć je. Dotyczy to nawet raka, którego przyczyną jest długo utrzymująca się uraza, która zaczyna "zżerać ciało". Pozbycie się poczucia urazy może spowodować nawet cofnięcie się raka - Louise wyleczyła się z choroby nowotworowej za pomocą naturalnych sposobów.

Na przykład afirmacja związana z sercem (które symbolizuje miłość) brzmi tak: "moje serce pracuje zgodnie z rytmem miłości", a dotycząca oczu - "patrzę z miłością i radością". Ja stosuję bardzo wiele różnych afirmacji i bardzo w nie wierzę.

Według Luise przyczyną ogromnej większości naszych problemów jest niekochanie i nieakceptowanie siebie, a także poczucie byli nie dość dobrym i obwinianie się. Wina to całkowicie niepotrzebne uczucie - nie czyni nikogo lepszym  Nie zmienia też sytuacji. Żeby wyzdrowieć musimy się od niej uwolnić.

Kolejna niezwykła osoba (Ewa Foley) napisała książkę p.t. "Zakochaj się w życiu" i przekazuje w niej ogromną mądrość życiową.

Najbardziej dla mnie inspirującą historią jest ta o kopalni diamentów. 

Opisywana jest w niej historia farmara Ali Hafeda, który obsesyjnie poszukiwał bogactwa. Udał się on w podróż dookoła świata, żeby odnaleźć diamenty. W końcu po latach tułaczki popełnił samobójstwo. Ta obsesja na punkcie bogactwa go zabiła.

Z kolei farmer, który kupił ziemię od Hafeda był zadowolony z życia. Codziennie wieczorem przy kolacji z rodziną dziękował za owoce swojej pracy. Pewnego dnia zrobił niezwykłe odkrycie - w opuszczonym przez Hafeda ogrodzie znalazł kopalnię diamentów - prosty człowiek miał bogactwo, które przekraczało jego najśmielsze oczekiwania!

Ta opowieść była przytaczana po to, żeby przekazać niezwykłe przesłanie - w każdym z nas tkwi jakieś marzenie, które czeka, abyśmy je odkryli. Wszyscy mamy miejsce, od którego możemy zacząć kopać. Gdzie znajduje się Twoja kopalnia diamentów?

Z tej wspaniałej książki dowiedziałem się też, że "jedyną drogą do zmiany jest absolutna rezygnacja ze zmiany". Gdy zaakceptujemy sytuację i nie będziemy chcieli świadomie jej zmienić, zmiana sama nadejdzie (gdyż spowoduje ją nasza potężna podświadomość - świadomość duszy). Mądrzy ludzie powiadają, że ponoć to paradoks rządzi światem - zaufaj ich mądrości!

W tej książce opisane są także delfiny. Kontakt z nimi nie tylko relaksuje i wzmacnia, ale może także zmieniać skład chemiczny krwi ludzi, którzy z nimi pływali! (tak twierdzi David Cole - jeden z najciekawszych badaczy delfinów na świecie).

Ewa Foley opisuje także muzykoterapię. Muzyka leczy nie tylko duszę człowieka. Uwielbiają ją też zwierzęta i rośliny. Metoda Sonic Bloom (rozkwit pod wpływem dźwięków) została opracowana przez Amerykanina Dana Carlsona na początku lat osiemdziesiątych. Z pomocą pewnego muzykologa wydzielił częstotliwość od 3000 do 5000 kHz korzystną dla większości roślin. Dźwięki w połączeniu ze specjalną odżywką dawały niezwykłe rezultaty. Pierwszym sukcesem Carlsona był owoc czerwonego winogrona długości 60 cm! Jego winna latorośl osiągnęła długość 400 m - co zastało odnotowane w Księdze Rekordów Guinessa. Zachęcony tym Carlson zaczął sprzedawać farmerom kasetę magnetofonową z muzyką klasyczną i rozpylacze z odżywką dla roślin. Wielu z nich zebrało ponad 500 pomidorów z jednego krzaka i 55 owoców papryki zamiast pięciu. Owoce były pyszne i soczyste, a wyhodowane w ten sposób na Florydzie pomarańcze zawierały 121 procent więcej witaminy C. Metoda ta znalazła entuzjastów, nadających na swoich farmach muzykę w kilkunastu krajach świata. W Anglii, sam książę Karol, stosując metodę Carlsona, wyhodował w swoim ogrodzie krzew róży, który ma na swojej gałązce nie pięć, a 65 kwiatów, co stało się atrakcją turystyczną. Róża zakochała się w muzyce!

Ewa piszę też o esencjach kwiatowych z australijskiego buszu. Ja sam stosowałem esencję Dynamis, która poprawia nastrój i jestem bardzo zadowolony z tej terapii, która (w przeciwieństwie do leków farmaceutycznych) nie ma żadnych niekorzystnych skutków ubocznych. Jeśli kwiat jest niewłaściwie dobrany, po prostu nie uzyskujemy odpowiedniego rezultatu. Wspaniałe jest także to, że stosowanie terapii kwiatowej, nie wymaga żadnej specjalnej praktyki, a jedynie zdolności uczenia się i wyciągania wniosków.

Foley w jednym z rozdziałów pisze o aniołach i poleca afirmację: "Pójdź do Anioła Stróża ... i przekaż mu pozdrowienie miłości i pokoju". Według mnie anioły to po prostu dusze i stosuję powtarzanie powyższego zdania z tym, ze słowa "Anioł Stróż" zamieniam na "dusza", czyli na przykład "duszo moja, pójdź do duszy wszystkich zwykłych ludzi i przekaż im pozdrowienie miłości i pokoju". Wymyśliłem też następującą afirmację: "duszo moja, pójdź do Nieskończonej Boskiej Inteligencji i przekaż Jej pozdrowienie miłości i pokoju". Są to słowa miłości i pokoju do Duchowego Źródła (Boga), który poprzez dusze w świecie materialnym zgłębia Wszechświat.

Ewa pisze także o modlitwie. Pacjenci chorzy na serce szybciej wracają do zdrowia, jeżeli inni się za nich modlą. Ja często modlę się w intencji, żeby "wszyscy zwykli ludzie na Ziemi poznali prawdę o prawdziwym sensie życia (związanym z reinkarnacją) i zakończyli cykl i żeby ich dusze po ich śmierci poszły do Nieskończonej Boskiej Inteligencji (Boga) cieszyć się tam wiecznym szczęściem".

Niektórzy wiedzą, że się modlą, a inni nie, ale tak naprawdę codzienne życie jest modlitwą.

Foley opisuje także bardzo mądrą życiową historię. W pewnej wiosce mieszkał stary człowiek. Był on bardzo stary i biedny. Miał jedynego konia. Nawet król oferował mu za niego wielkie sumy, ale stary człowiek mówił: "Kocham mojego konia. To mój przyjaciel. Nie sprzedaje się przyjaciół". Pewnego dnia wszedł do stajni i nie zastał tam konia. Ludzie się zgromadzili i mówili: "Ty stary głupcze. Powinieneś był sprzedać tego konia. Ale nieszczęście". A stary człowiek odpowiedział: "Nie jest to ani dobre, ani złe. Po prostu jest. To tylko fragment. Nie znamy pełnego obrazu". Ale wieśniacy śmiali się ze starca. Następnego dnia wrócił zaginiony koń, a z nim stado dzikich koni. I znowu zgromadzili się wieśniacy i mówili: "Miałeś rację. To nie było nieszczęście. To było wielkie błogosławieństwo". A starzec odpowiedział: "Nie jest to ani dobre ani złe. Po prostu powiedzcie, że koń wrócił". Nic mu na to nie odpowiedzieli, ale wiedzieli, że nie ma racji. Jakiś czas potem jedyny syn starego człowieka zaczął ujarzmiać dzikie konie i spadł z jednego z nich łamiąc obydwie nogi. Znowu zgromadzili się wieśniacy: "I znowu miałeś rację. To było wielkie nieszczęście. Twój jedyny syn jest kaleką. Nie będziesz miał żadnej pomocy na starość". A starzec odpowiedział: "Nie jest to ani dobre ani złe. To tylko fragment. Nie znamy pełnego obrazu". Ale wieśniacy śmiali się ze starca. Potem w Królestwie zaczęła się wojna. Wszyscy młodzi chłopcy zostali powołani do wojska. Wszyscy z wyjątkiem syna starego człowieka. Królestwo przegrywało wojnę i było pewne, że większość młodych ludzi nigdy nie wróci do domu. Znowu ludzie się zgromadzili: "Po raz kolejny miałeś rację. To nie było nieszczęście, że Twojego syna zrzucił koń. Jest kaleką, ale przynamniej jest z tobą". A starzec odpowiedział: "Nie oceniajcie, bo nie znamy pełnego obrazu. Znacie całą książkę po przeczytaniu jednej strony?"

Ta historia została przytoczona w rozdziale "O chorobie". Ewa pisze w nim, że "dolegliwości fizyczne, których doświadczamy to tylko fragment całego obrazu".


Zdrowie związane jest także z właściwym odżywianiem. Ja sam nigdy nie paliłem, od prawie 5 lat nie piję alkoholu i nie zamierzam już nigdy więcej pić tej trucizny, która zatruwa serce i mózg oraz nie biorę narkotyków.

Od wielu lat w ogóle nie jem w MacDonaldzie, KFC czy PizzaHut. Unikam całkowicie "śmieci" takich jak jedzenie typu fast food - pizza, hamburgery, hot-dogi, zapiekanki, cheeseburgery i Ciebie też do tego zachęcam.

Z naszym wejściem do Unii Europejskiej (i z przygotowaniem do niego) jest związane to, że nasza gospodarka jest nieustannie dławiona pod dyktando zachodniej globalistycznej finansjery rękami jej sługusów, zajmujących wysokie stanowiska w naszych władzach wykonawczych i różnych partiach politycznych.

W 1989 roku przy Okrągłym Stole zostaliśmy sprzedani Unii Europejskiej. Większość obecnych partii politycznych (z wyjątkiem LPR i UPR) zaprzedała się Zachodowi, na co dowodem jest fakt, że wszystkie obecne w Sejmie partie ratyfikowały Traktat Lizboński, który pozbawia Polskę niepodległości. Ci ZDRAJCY nie zasługują nawet na jeden głos poparcia.

Jeśli chodzi o polityków, to nasz "kochany" premier Donald Tusk oszukuje Polaków i jest ZDRAJCĄ, o czym świadczy fakt, że na szczycie w Kopehadze dał zgodę na rząd światowy, ale nie był łaskaw nas o tym powiadomić. Dla niego bliższe od interesów Polski są obce interesy - dowodem na to jest fakt, że popierał i nadal popiera Traktat Lizboński.

Wołałbym zapaść się pod ziemię, niż oddać na niego głos w tegorocznych wyborach prezydenckich. To, że w sondażach to on prowadzi świadczy o tym, do jakiego poziomu posunęła się manipulacja polskiego społeczeństwa.

Wróćmy teraz do głównego tematu, czyli do leczenia holistycznego. Bardzo ważna jest dobra dieta. Jestem tego świadomy i dlatego staram się całkowicie unikać takich trucizn jak: cukier, sól i biała mąka. Cukier rafinowany (bo taki mam na myśli) odkłada się w wątrobie w formie glukozy (glikogenu) i wraz z krwią wędruje do najmniej aktywnych części ciała zaokrąglając nasze biodra i brzuchy. Poza tym blokuje układ immunologiczny i wywołuje w organizmie ogromne zniszczenia (porównywalne z alkoholem), ale bardzo mało ludzi o tym wie, gdyż takie informacje znajdują się tylko na alternatywnych stronach internetowych (jak ta) i w alternatywnych czasopismach (Nexus, Nieznany Świat).

Ja w ogóle nie jem żadnych słodyczy (ze względu na zawarty w nich rafinowany cukier, który szkodzi także zębom) i Ciebie też do tego zachęcam.

W ogóle także nie piję mleka (pasteryzowanego; mleko prosto od krowy to co innego!). Mitem jest pogląd, że mleko zawiera bardzo dużo białka. Więcej zawiera go plasterek żółtego sera. Czy wiesz, ze człowiek to jedyna istota na tej planecie, która pije mleko nie będąc w okresie wczesnego dojrzewania. Wygląda na to, że przeczymy całej naturze. Mleko to nie przepis na zdrowie dla dziecka, ale na jego kłopoty. Pij mleko, będziesz wielki jak Kayah czy Bogusław Linda przekonują reklamy. Guzik prawda.

Jem za to bardzo dużo owoców (głównie banany, jabłka, pomarańcze, mandarynki i granaty), gdyż jest to nieprzetworzone przemysłowo pożywienie, które jest bardzo zdrowe. Ostatnio zacząłem także pić w sok z granatów. Polecam picie go w dużych ilościach i spożywania owoców granatu w weekendy - najlepsze są granaty kalifornijskie i gruzińskie, gdyż rosną na niezanieczyszczonej glebie.

Dobry dla zdrowia jest także czosnek, który zapobiega zachorowaniom na przykład na grypę. Trzeba natomiast całkowicie unikać szczepionek, które zawierają niebezpieczne dla zdrowia toksyny i są zupełnie niepotrzebne.

Piję także 4 razy w tygodniu 1,5 litra wody mineralnej z sokiem cytrynowym wyciśniętym z jednej cytryny (czasem z dwóch mniejszych). Zwiększa to odporność i usuwa z organizmu wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia organizmu. Od bardzo wielu lat nie piję także świństw takich jak Coca-coal, Fanta czy Sprite (jest to woda z kranu z chemicznymi barwnikami) oraz nie jem zapychaczy, takich jak chipsy, paluszki czy krakersy.

Tym, co możemy robić dla zdrowia, jest także uprawianie sportu. Po takim wysiłku metabolizm jest przyspieszony jeszcze kilka godzin po naszej aktywności. Sport sprawia przyjemność i pomaga zrzucić zbędne kilogramy. Moim ulubionym sportem jest koszykówka.

Zawodnikiem, na którym się "wzoruję" jest Juan Carlos Navarro z Regal FC Barcelony. Moim zdaniem to najlepszy zawodnik w Europie. Szczególnie podobają mi się jego wejścia pod kosz i "wyrzucane" (prawie bez rotacji) rzuty po dwutakcie, które staram się naśladować (i coraz lepiej mi to wychodzi; w moim wypadku trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć, bo Navarro też w ten sposób wypracował sobie te rzuty), rzuty za 2 z ekwilibrystycznych pozycji, rzuty wolne (które świetnie wykonuje - ma około 90%) oraz rzuty za 3 z niewiarygodnych pozycji (Navarro grał w NBA, gdzie linia rzutów trzypunktowych jest w odległości 7,25 metra od kosza).

Oprócz koszykówki, bardzo lubię także tenis ziemny i kung-fu. W tej wschodniej sztuce walki w czerwcu będę zdawał na III-ci pomarańczowy stopień, czyli pomarańczowy pas.

Gdy byłem mały, oglądałem w telewizji serial "Legendy kung-fu" z Davidem Carradinem i Chrisem Potterem i to od niego "zaraziłem się" pasją do kung-fu.

Najwięcej ćwiczę od marca do listopada, ale staram się także trenować późną jesienią i zimą. Ćwiczę wtedy głównie fragmenty form, kopnięcia, uderzenia czy pompki na palcach i na kościach.

Jeśli chodzi o zdrowie, to latem dużo biegam  i pływam na plaży. Ćwiczę tam także kung-fu.

Najważniejsze zostawiłem na koniec. Z wszystkich rzeczy, które robię, najważniejszą z nich jest szukanie własnej duszy i zakończenie cyklu na tej planecie. Wierzę głęboko, że osiągnąłem koniec cyklu i gdy umrę moja dusza pójdzie do Duchowego Źródła Nieskończonej Boskiej Inteligencji, cieszyć się tam wiecznym szczęściem. Nie będzie tam czasu, bólu i problemów świata materialnego.

Wierzę też, że głównym celem mojego życia jest przekazanie wiedzy o prawdziwym sensie życia wszystkim zwykłym ludziom na Ziemi. Dlatego stworzyłem tę stronę internetową i umieściłem na niej "artykuł o sensie istnienia", a także moją książkę p.t. "Znajdź swoją duszę i zakończ cykl reinkarnacji". Możesz ją przeczytać, klikając w poniższy link:

ZNAJDZSWOJADUSZEostatecznawersja.pdf

Planuję niedługo (może nawet w kwietniu) polecieć na Santorini, żeby odbyć się w inspirującą podróż do kolebki cywilizacji europejskiej i do własnego wnętrza. Chcę zrobić tam dużo zdjęć i nakręcić filmy, które umieszczę w tekście poświęconym tej wyprawie i umieszczę na stronie głównej witryny Cudu Miłości.

Na Santorini chciałbym także zanurkować w morzu w pobliżu tej wyspy, gdyż wierzę, że kiedyś istniała tam Atlantyda i jest tam gdzieś pod wodą ukryty jeden z trzech świętych kamieni (jeden z nich znajduje się na Wieży Szambali, a drugi wieńczył szczyt Wielkiej Piramidy w Gizie).

Jak będę miał środki pieniężne, to założę własną stację radiową CUD MIŁOŚCI FM (MUZYKA NAJLEPSZA DLA DUSZY), w której zamierzam grać dużo piosenek, w których można znaleźć duszę. Na przykład: Bryan Adams "Inside out" i "All for love", Piasek "W świetle dnia", i "Z głębi duszy", Jordin Sparks "Tatoo", Magda Fam "Miłość jest tu", Maryla Rodowicz "Wszyscy chcą kochać", Taylor Swift "Love story", Kasia Kowalska "Dlaczego nie", "Wilki "niech mówi serce" i bardzo wiele innych.

Na razie stworzyłem kilka folderów z tymi piosenkami na moim komputerze i słucham ich często. Piszę także w zeszycie we właściwej kolejności (czyli w takiej, w jakiej chcę je grać w tym radiu) te piosenki wraz z ich wykonawcami. Mam już ich powyżej 200-tu!

W tym radiu (gdy powstanie) nie będzie żadnych wiadomości ani reklam, ale będzie tam podawanych wiele ciekawych informacji o zdrowiu, sporcie i ciekawych rzeczach, związanych na przykład ze starożytnymi cywilizacjami i tajemniczymi sprawami.

Dochody z jego prowadzenia zamierzam czerpać wyłącznie poprzez sprzedawanie CD-ków z najpiękniejszymi piosenkami z jego anteny. Będą nich mówili prowadzący tej stacji pomiędzy piosenkami (ale reklam tych CD jako takich nie będzie).

Chciałem jeszcze napisać, że na tej stronie internetowej można już dodawać komentarze do wszystkich zamieszczonych tu artykułów. Będą one publikowane po ich zatwierdzeniu przeze mnie.

Neo

Zmieniony: piątek, 17 grudnia 2010 08:23
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież